zupa z rakow
Być może ciężko w to uwierzyć, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu Dolny Śląsk był pełen raków, a przygotowana z nich zupa nie była niczym wyjątkowym. Dzisiaj ten pomarańczowo-szary bulion jest rarytasem i warto dla niego poszukać skorupiaków w sklepowych zamrażarkach, ponieważ świeże są raczej poza zasięgiem. Na szczęście w ostatnich latach czystość Odry zdecydowanie się poprawiła i ponownie zaczęły żyć w niej raki. Po cichu liczę na to, że za kilka lat gatunek ten rozmnoży się na tyle, że przestanie być chroniony, a niedzielne obiady będziemy mogli zaczynać od takiej właśnie zupy.

Zupa z raków:

Czas przygotowania: 50 minut
Liczba porcji: 4

Składniki:

10 raków
1 l rosołu wołowego
2 żółtka
50 g masła
1 łyżka bułki tartej
gałka muszkatołowa
sól i pieprz

Dodatkowo:
2 kromki chleba

Przygotowanie:

Surowe raki wrzucamy do gorącego rosołu i gotujemy przez 10 minut. Wyławiamy i wyjmujemy mięso z ogonów. Odrywamy szczypce i umieszczamy w woreczku. Rozbijamy tłuczkiem, smażymy na roztopionym maśle przez 10 minut, a następnie przekładamy jeszcze raz do rosołu, w który gotujemy je przez 15 minut. Przecedzamy, dodajemy bułkę tartą i podgrzewamy przez 5 minut. Zupę chwilę studzimy, po czym wlewamy jedną chochlę do miseczki z żółtkami. Mieszamy i przelewamy całość do garnka. Przyprawiamy gałką muszkatołową, solą oraz pieprzem i dodajemy mięso z raków. Podajemy z chlebem pokrojonym w kostkę i przyrumienionym na suchej patelni.

Przepis: “Kuchnia Wrocławia” – Barbara Jakimowicz-Klein, Sobel Grzegorz
Wykonanie i zdjęcia: Katarzyna Sieradz
gotujzkasia.pl

Przepis pochodzi z 2. numeru magazynu KOCIOŁ.