Po długiej przerwie, wywołanej epidemią, wraca nasz ulubiony festiwal kulinarny Restaurant Week. Od 17 czerwca aż do 5 lipca najlepsze polskie restauracje zapraszają na swoje popisowe dania. Na uczestników czeka 3-daniowe menu w cenie 49 złotych, plus do tego festiwalowy koktajl Martini Fiero & Kinley Tonic oraz Coca Cola w cenie.

Festiwal odbywa się w około 35 miastach na terenie Polski, w 13 regionach kraju. Na liście znajdujemy: Białystok, Kraków, Lubelskie, Łódź, Podhale, Poznań, Rzeszów, Górny Śląsk, Szczecin, Toruń, Trójmiasto, Warmia i Mazury, Warszawa, Wrocław. W każdym mieście/regionie do wyboru jest lista restauracji biorących udział w Festiwalu. Szczegóły znajdziecie na stronie WWW wydarzenia. Pierwsza edycja odbyła się w 2014 roku. Jeżeli nie braliście udziału w poprzednich edycjach, to podpowiadamy, że rezerwacji dokonujemy online, wybierając restaurację i termin, korzystając ze strony: https://restaurantweek.pl/.  Warto się pospieszyć, gdyż stoliki szybko znikają.

Po raz kolejny z ramienia redakcji Kotła mamy przyjemność testować menu przed rozpoczynającym się festiwalem. Joanna i Rafał z Apetytu Na Kuchnię wybrała się do restauracji umiejscowionej w samym Rynku Wrocławia – CK Restauracja & Bar. Cesarsko-Królewska Restauracja dołączyła do Festiwalu w tym roku i bierze w nim udział po raz pierwszy. Nowy szef kuchni – Grzegorz Jurkowski – po wieloletniej pracy w restauracjach za granicą postanowił osiąść we Wrocławiu. Przygotował nową kartę, bazującą na produktach regionalnych. Jego propozycje na 3-daniowe menu festiwalowe to połączenie lekkości, świeżości i produktów sezonowych. Nowa oferta CK nieco zmienia charakter tego miejsca, wcześniej znanego z kuchni bardziej tradycyjnej.

Przystawki. A: Caprino z koziego sera na plastrze pomidora, serwowany z kandyzowaną cebulką, oliwą z oliwek i glazurą balsamiczną. B: Carpaccio z buraka pieczonego oraz z rzepy, podane z sosem wiśniowym, sałatami, pomidorkami koktajlowymi oraz kandyzowaną skórką pomarańczy

Oferta festiwalowa to dwa menu do wyboru. Zacznę od Menu B, przygotowanego głównie z myślą o paniach, które cenią delikatne, subtelne połączenia smakowe. Rozpoczynamy od carpaccio z pieczonego buraka, które bardzo ciekawie przełamuje nuta kandyzowanej pomarańczy. Danie subtelnie przygotowuje nas na sandacza w lekkim sosie cytrynowym na bazie białego wina. Uzupełnieniem dania są delikatne młode marchewki oraz bardzo smaczne młode ziemniaczki. Młoda marchewka podana jest z liściem, który razem z Rafałem oczywiście zjedliśmy. Na deser dostajemy delikatną, muślinową panna cottę, bardzo ciekawie połączoną z wytrawną, owocową galaretką. 

Dania główne. A: Medaliony z polędwiczek wieprzowych w sosie z niebieskim serem pleśniowym, podane z gotowanymi ziemniakami, fasolką szparagową z klarowanym masłem, bułką tartą oraz chilli. B: Smażony sandacz z sosem cytrynowym na białym winie, z dodatkiem chilli i owocu granatu, podany z ziemniakami z wody z koperkiem oraz młodą marchewką

Menu A zaczyna się od mocnego akcentu na start: caprino z koziego sera zaskakuje chrupkością skórki oraz przełamaną słodyczą kandyzowanej czerwonej cebuli. Danie główne: polędwiczki w sosie z niebieskim serem pleśniowym bardzo przyjemnie komponują się z fasolką al dente z klarowanym masłem, odrobiną bułki tartej i młodymi ziemniaczkami. Fajnym dodatkiem smakowym są plasterki chili, które nadają daniu lekkiej pikantości i równowagi smakowej. Deser to przepyszne czekoladowe lody w korzennym sosie z całymi wiśniami, z wyraźną kardamonową nutą. Całość uzupełnia chałwa. Danie pyszne, aż chce się wylizać talerz. 🙂

Desery. A: Wiśnie korzenne z lodami czekoladowymi oraz chałwą. B: Panna cotta z owocami

Osoby obawiające się jeszcze wizyty w restauracji mogę uspokoić. Dostępne jest sporo stolików na zewnątrz. Przestrzegane są wszystkie obowiązujące obecnie obostrzenia sanitarne. Nie ma jednak napięcia, czy odczucia zagrożenia. Na zewnątrz, w ogródku, jak i wewnątrz panuje bardzo miła atmosfera. Restaurację wizytowaliśmy w piątkowy wieczór, na wrocławskim Rynku kręci się już sporo ludzi, widać wielu turystów, prawie wszystkie stoliki na zewnątrz były zajęte, przy każdym siedziała co najmniej 2-osobowa grupa. Siedząc na zewnątrz obserwowaliśmy z Rafałem przechadzających się po Rynku ludzi. To spora atrakcja po trzech miesiącach dystansowania się… Życie wraca powoli do normy?  

CK Restauracja & Bar. Szef kuchni Grzegorz Jurkowski rozmawia z Joanną