Kilkanaście dni temu podczas gorącej, czerwcowej niedzieli gotowaliśmy kolejną Dolnośląską Kolację. Dlaczego? Ponieważ tak, jak w ubiegłym roku, tak i teraz zdecydowaliśmy się na udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, wystawiając na licytację nasze „umiejętności”. Chcieliśmy pokazać czym dla nas, autorów Dolnośląskiego Magazynu Kulinarnego KOCIOŁ, jest kuchnia dolnośląska, tradycje naszych dziadków oraz smaki, które tworzą wszystko, co obecnie otacza nas, mieszkańców tych terenów.

Tym razem naszymi gospodarzami byli Agnieszka i Paweł. Ugotowałyśmy dla nich oraz ich gości potrawy, które wybrali z zaproponowanego przez nas menu.

zmniejszone4

Spotkanie zaczęłyśmy od domowego chleba na zakwasie, podanego ze smakowym masłem, smalczykiem czarownic ślężańskich oraz kiszonymi ogórkami.

zmniejszone

Kasia zaserwowała swoją popisową zupę rakową. W czasie przygotowania rozmawialiśmy o tym, jak raki jeszcze kilkadziesiąt lat temu były popularne i dostępne w rzekach i innych zbiornikach wodnych. Odbyła się też prezentacja obierania tych skorupiaków.

zmniejszone1

Laura, kolejny już raz, ugotowała tarlaki. To ziemniaczane kluski, które były tradycyjnym daniem przywiezionym na Dolny Śląsk przez babcię jej męża. Te kluski zawsze wywołują zachwyt, choć są niesamowicie prostym i tanim daniem.

zmniejszone2

Na deser Żaneta podała ciasto orzechowe z malinami, które przygotowała na podstawie przepisu na „Borzygniewskie ciasto orzechowe z malinami” z książki „Smaki i smaczki kuchni Ślężańskiej”.

zmniejszone3

Nam bardzo podobało się gotowanie dla innych i dzielenie się tym, co wiemy i co potrafimy. Jeśli chodzi o tę drugą stronę, to chyba najlepszym podsumowaniem będą fragmenty przesłanej po kolacji wiadomości:

“Kolacja była super. Smaki fantastyczne! My i nasi goście jeszcze długo przeżywaliśmy smaki potraw. Wszystkie dania były pyszne […]”, „A zupa z raków nas zachwyciła! Nieczęsto jest okazja, żeby takiego dania spróbować. Pycha! Cała kolacja świetna, wszyscy najedzeni i zadowoleni. Szacunek wielki za Waszą organizację, bo przecież w cudzej kuchni gotować trudniej, gdy sprzęty obce i po innemu poukładane Jesteśmy pod wielkim wrażeniem Waszej pracy i całego efektu. Toast za Was został jeszcze raz wzniesiony. I za Jurka Owsiaka również[…]”

zmniejszone5