golonki-w-kiszonej-kapuscie

Jest chata na końcu wsi, jest ogród, krótko przycięta trawa i miejsce na ognisko. Ognisko, przy którym mają spotkać się przyjaciele, ogień pali się już od dłuższego czasu, wytrwale podsycany produkuje coraz większe ilości żaru. Dziś będzie to męskie spotkanie, męskie rozmowy, może zagrają w piłkę, napiją się piwa. Wieczorem, kiedy zrobi się chłodniej usiądą bliżej ogniska, ogrzeją zmarznięte ręce. Głodni i zachęceni zapachami otworzą kociołek.

Tymi słowami Monika zaprasza Was do swojej chaty na pyszną golonkę w kiszonej kapuście prosto z kotła. Prawda, że to idealny pomysł na ogrzanie się przy ognisku podczas nadchodzących zimnych, jesiennych wieczorów?golonki-w-kiszonej-kapuscie2

Golonki w kiszonej kapuście

bez_laktozy-b
Czas przygotowania: 2 godziny marynowanie + 3 godziny pieczenie
Liczba porcji: 4 duże porcje

Składniki:

4 małe golonki przednie
300 surowego boczku
1 kg kiszonej kapusty
4 marchewki
3 cebule
0,5 l ciemnego piwa
4 gałązki lubczyku
1 łyżka listków świeżego tymianku
sól, pieprz, mielony kminek
liście kapusty do wyłożenia kociołka

Przygotowanie:

Odkrawamy skórę z boczku i kroimy go w plastry. Cebulę kroimy w półplasterki, a marchewkę w grube plastry. Boczek i golonki solimy i oprószamy pieprzem, przekładamy 1 pokrojoną cebulą i odstawiamy na minimum 2 godziny do lodówki.

Rozpalamy ognisko aby uzyskać sporą ilość żaru.

Wnętrze kociołka smarujemy olejem, na spód kładziemy skórę z boczku, a całość wykładamy liśćmi z kapusty. Kolejno wykładamy połowę plastrów boczku, połowę cebuli i kiszonej kapusty którą oprószamy kminkiem oraz 2 pokrojone w grube plastry marchewki. Ciasno układamy golonki, przykrywamy resztą cebuli. Na wierzch kładziemy pozostałą kiszona kapustę, marchewkę oraz boczek. Całość zalewamy piwem i przykrywamy liśćmi kapusty.

Tak przygotowany kociołek wstawiamy do żaru. Pieczemy 3 godziny, przez cały czas utrzymując wysoką temperaturę paleniska. Ważne, aby kociołek nie stał w ogniu. Podajemy z kromką żytniego chleba.

Przepis i zdjęcia: Monika Pazdej, www.zchatynakoncuwsi.pl

Przepis pochodzi z 13 numeru magazynu Kocioł